Przygotowania do ślubu pełną parą ! Efekty końcowe projektu Wedding Weight Loss 💒

Moment naszych zaręczyn był bardzo zaskakujący, prywatny i intymny. 
Mamy taką tradycję, że w każdą 2-gą sobotę parzystego miesiąca chodzimy na „randki”. W tym dniu wybieramy się zjeść coś pysznego poza domem, spędzić chwilę ze sobą ładnie wyglądając. Mam też takie ulubione miejsce, w które jeżdżę gdy chcę zebrać myśli, odprężyć się i gdzie można mnie znaleźć kiedy „nie wiadomo gdzie jestem”. W zacisznym miejscu nad rzeczką, trochę za miastem.
I takiej oto 2-giej soboty parzystego miesiąca, mój narzeczony po kolacji postanowił zabrać mnie jeszcze na przejażdżkę w moje miejsce. Oczywiście nie miałam nic przeciwko.
Pamiętam jakby to było wczoraj. Zapadający zmrok, spokojna woda, cisza i my. Mój C stojąc za mną objął mnie i wyznał mi miłość. 
-„Ja Ciebie też kocham”- odpowiedziałam
-„Mocno?”
-„Pewnie, najmocniej!” odpowiedziałam
-„Na tyle, że zostaniesz moją żoną?”
Obróciłam się zdziwiona a on klęknął trzymając czerwone pudełeczko w kształcie serca.
Brak było fajerwerków i znajomych wyskakujących „zza krzaków” przyklaskujących naszym oświadczynom. 
To był tylko nasz dzień, taki jak sobie wymarzyłam zaskakujący, prywatny i intymny 😊 „

I tak zaczęła się cała przygoda Emilki, naszej przyszłej Panny Młodej 💍. Pod koniec roku 2016 chciałam stworzyć projekt inny niż wszystkie dotychczas – coś czego jeszcze w Białymstoku nie było. Wpadłam na pomysł metamorfozy ślubnej.. po konsultacji z pozostałymi profesjonalistami ruszyliśmy z castingiem😍 .. na naszej drodze pojawiła się Emilka, która ujęła Nas Swoją skromnością, delikatnością, nadwagą oraz problemami zdrowotnymi o których zaraz przeczytasz.  Nie ukrywam też , że  wybór był trudny wszystkie dziewczyny były bardzo fajne. Miałyśmy mętlik w głowie. Nasuwało się nam sporo pytań, między innymi:  czy na pewno Emilka sama chce się zmienić , czy robi to dla drugiej połówki? Oraz czy ma w sobie tyle siły żeby przejść taki projekt, który czasem wywołuje łzy, rozczarowanie , złość i mega dużo potu wylanego na treningach. Zaryzykowałyśmy .. Po tych trzech miesiącach mogę Wam powiedzieć, że nie widziałam nigdy tak wspaniałej pary! Panna młoda na maksa zmotywowana , zdeterminowana i zawzięta .. prawdziwa lwica😜 , a narzeczony wspierający, kochający i motywujący..

Może trudno w to uwierzyć ale Czarek narzeczony Emilki, nie tylko motywował ją w domu, ale także był obecny podczas każdego naszego treningu robiąc swoje ćwiczenia gdzieś obok. Nie przeszkadzał, nie  oceniał, nie śmiał się, nie krytykował, nie wymagał tylko po prostu BYŁ – uśmiechał się i podtrzymywał Emilkę na duchu. Nawet gdy się pokłócili pojawiał się znienacka o wyznaczonych porach. Jakie było moje zaskoczenie w pierwszym tygodniu wspólnych ćwiczeń 😮 ..Towarzyszył Nam również w ostatnim dniu zakupów gdy z Emilką zastanawiałyśmy się co powinna założyć żebyście mogły zobaczyć  cały efekt oraz na sesji zdjęciowej. Był oazą dla Emilki dosłownie od początku do końca.. Dostał tytuł mojego pupilka  😂


myślę, że mój komentarz do zdjęcia jest zbędny..  magia miłości jest widoczna gołym okiem 💕


Nasza Panna Młoda przeszła długą trzymiesięczną drogę … te same spodenki na zdjęciu przed (opięte) i po ( zwinięte kilka razy) .🔥🔥🔥 Parę fragmentów ze zgłoszenia:

Stan zdrowia:
– uczulenie na sierść i pyłki 
– operacja w wieku 3 lat- usunięcie ok 80% części prawej nerki, od tamtej pory nerki pracują prawidłowo 
– niedoczynność tarczycy- wykryto u mnie guzy na tarczycy, które zanikły po terapii jodem radioaktywnym ale w zamian otrzymałam w niedoczynność tarczycy, jestem pod stałą opieką poradni endokrynologicznej, przyjmuję na stałe hormon tarczycy (Letrox 125)”

Dlaczego właśnie mnie powinniście wybrać? 
Ten rok był dla mnie ciężkim rokiem. Kłopoty ze zdrowiem spowodowały, że po 9 latach z dnia na dzień rzuciłam palenie, później „nagła” śmierć mego kochanego dziadka i inne życiowe atrakcje spowodowały, że zaczęłam zajadać stres. Przytyłam okropnie- sama nie lubię już na siebie patrzeć, nie poznaję się w lustrze. Wymknęło mi się to spod kontroli i nie potrafię wrócić na dobry tor.
Jeśli „zabieram się za siebie” potrafię dać z siebie 100% jednak ten rok spowodował, że brak mi sił i motywacji, potrzebuję bata nad sobą i wyznaczonego celu. „

Jak widzicie Emilka podczas swojej metamorfozy nie miała lekko. Jej zdrowie wielokrotnie dawało nam się odczuć, dieta musiała być odpowiednio dobrana do jej wyjątkowych potrzeb które cały czas ulegały zmianie, zero suplementacji na która Emilka nie reagowała korzystnie. Ćwiczenia także przez cały czas były modyfikowane bo nie zawsze dobrze się na nich czuła. Wiele przeszkód nie spowodowały jednak odwrotu i rezygnacji z marzeń ! Powiem Ci coś.. jeśli czegoś naprawdę bardzo pragniesz osiągniesz to ! musisz tylko szczerze chcieć, a Emilka jest tego żywym dowodem 🏆 !

Swoją metamorfozę tak jak Paulina rozpoczęła programem oczyszczającym clean 9, dzięki czemu oczyściła się ze zbędnych toksyn, poprawiła funkcjonowanie układu pokarmowego, dostała zastrzyk energii i efekty wizualne takie jak :

talia -4 cm
pas -7 cm
waga -2,2 kg

Po pierwszych tygodniach współpracy mogła zobaczyć już pierwsze efekty:

Najtrudniejsze momenty projektu z wspomnień Emilki:

Najgorsze były dla mnie momenty kiedy nie miałam wpływu na to jak moje ciało reagowało na wysiłek, mam na myśli to że np po kilku przysiadach miałam silne kołatania serca, robiło mi się słabo i chociaż chciałam dać z siebie 100% to nie zawsze mogłam ze względu na chorobę.

Mimo bardzo delikatnych treningów wprowadzających Emilkę do aktywności, jej ciało nie pomagało jej w tym: 

Pamiętam też moment po ok pierwszym tygodniu kiedy mięśnie na rękach bolały tak bardzo, że płakałam z bólu. Miałam wrażenie jakby (przy najmniejszym ruchu) ktoś mi rozcinał mięsień nożem. Pamiętam, że tego dnia czułam ból nawet przez sen. Spałam w jednej pozycji przez całą noc. Na początku były też zakwasy nie do opisania. Jak wchodziłam po schodach musiałam trzymać się ścian, kończyny mi się nie zginały, jak robot. Miałam wrażenie, ze bolał mnie chyba każdy mięsień ale jak się później okazywało z każdym treningiem z Tobą odkrywałyśmy nowe mięśnie, o których istnieniu nie wiedziałam do tej pory haha

Trudnymi momentami były też takie kiedy wracałam do domu wykończona po treningu np o 22, wszyscy już spali a ja musiałam jeszcze rozpakować torbę z siłki, wykąpać się, porozwieszać mokre ciuchy, spakować torbę na rano na siłkę, w której musiałam mieć też ciuchy do pracy (które też musiałam przygotować i wyprasować). I zastawała mnie prawie północ a o 5 pobudka bo na 7 do pracy (a trzeba było zrobić jeszcze orbitrek na czczo). Zdarzyło się 2 razy, że usiadłam na podłodze w łazience i po prostu płakałam ze zmęczenia przy tych nierozpakowanych jeszcze torbach.

zdj. Kacper Białobłocki

Jak widzicie i tak ja zawsze powtarzam, ten projekt nie jest jak spłynięcie z wysokiej zjeżdżali w aqua parku gdzie wszystko idzie szybko i z górki, ale droga metamorfozy to droga bardzo kręta i niekiedy trzeba się wysoko wspinać do upragnionego celu. To czas kiedy walczysz ze swoimi słabościami, pokonujesz bariery o których dotychczas nie myślałaś, oddajesz się jej na tyle, że cały Twój świat na te trzy miesiące zaczyna wirować wokół jednego -> siłownia. Dopiero dzięki determinacji, systematyczności, solidności i zaangażowaniu osiągasz oczekiwane rezultaty. Dlatego tak ważne jest wsparcie bliskich osób jak i całej grupy profesjonalistów, którzy czuwają nad przebiegiem projektu, wspierają psychicznie, a także uczą jak dalej funkcjonować po jego zakończeniu, zarażają miłością do sportu i nastawiają na to by po trzech miesiącach metamorfozy dalej nie odpuszczać. U Emilki cały przebieg projektu nie był bajką z książki, ale jak widzę ją teraz szczęśliwą przychodzącą na siłownie bez umówienia czy jak wstawia posiłki zdrowego jedzenia na FB , którym teraz się teraz bawi, mimo że mogłaby gdzieś leżeć na kanapie ..  Wiem, że udało Nam się w 100% osiągnąć nasz wspólny cel i jestem z niej bardzo, bardzo dumna !!!💚


Emilka miała nie tylko wsparcie z mojej strony czy narzeczonego ale także Pauliny – zwyciężczyni projektu Metamorfoza na lato i na lata 2017r. Dziewczyny bardzo się zaprzyjaźniły, dopingowały sobie i pilnowały się nawzajem. Z pewnością było im raźniej przejść przez to razem. Zgrały się do tego stopnia, że w momencie gdy Paulina skończyła projekt zapisała się znów na siłownie by kontynuować z nami ,  ćwiczenia chcąc doprowadzić Emilkę do finału … taka przyjaźń jak i wsparcie Nas wszystkich pozwoliły Emilce przetrwać w kryzysowych momentach 😍

Fot. Kacper Białobłocki

Do efektu końcowego Panny Młodej przyczynili się:
Katarzyna Gryko: treningi personalne, przygotowanie odpowiedniego planu działania, wsparcie i motywacja każdego dnia, przygotowanie Emilki do końcowej sesji zdjęciowej
Catering Fit-Bag: trzymiesięczna dieta
RIO Wellness Club: trzymiesięczny karnet GOLD
BCAM: kompleksowe badania
Forever Living Poland: program oczyszczający Clean 9
Centrum Dietetyki Stosowanej: konsultacje Dietetyczne
100Kalorii : wsparcie psychiczne i co tygodniowe pomiary
Depilconcept: depilacja laserowa

Końcowa Sesja Ślubna:
Fotograf: Kacper Białobłącki
La Perla: suknia ślubna
Avangarda: fryzura
Dorota Lange: makijaż
Paznokcie rąk i nóg: ANDRO Clinic Mikropigmentacja skóry głowy
Planeta Słońca: opalenizna
Kwiaciarnia Grilanda: wiązanka ślubna
Piaskowanie i fluoryzacja zębów: Keredens Gabinety Stomatologiczne
Wybielanie zębów: Stomatologia Predko-Engel

Malunek: Malunki




Podsumowując końcowe efekty Emilki:
🔝-17,5kg
🔝 -7,8% spadku tkanki tłuszczowej
🔝 wzrost nawodnienia organizmu o 5 %
🔝 spadek o trzy poziomy tkanki wisceralnej
🔝 centymetry: klatka piersiowa -13 cm, talia -13 cm, biodra -18 cm, pas -19 cm, udo -8 cm

Fot. Kacper Białobłocki

Emilka nie tylko przeszła przemianę zewnętrzną, ale przede wszystkim wewnętrzną. Gdy przyszła do Nas była smutna, nieufna, niepewna swojej decyzji, przybita trochę życiem ( takie wrażenie sprawiała) . Przez ten czas trzech miesięcy nabrała pewności siebie, dystansu do życia, uśmiechu na twarzy, jej główka uniosła się do góry i chód pozytywnie przyspieszył. 😊

Moim celem NR 1 jest polubić siebie i swoje nowe smukłe i zdrowe ciało na nowo.
Moim celem NR 2 jest ujrzeć znowu TEN błysk w oku mego ukochanego, kiedy zobaczy mnie w sukni ślubnej w dniu naszego ślubu.

Wracając do fragmentów z jej zgłoszenia mogę śmiało stwierdzić że jej cele zostały osiągnięte . Z ciała jest w 100% zadowolona, a narzeczony jest wpatrzony w nią jak w obrazek – gdy zobaczył ją w sukni ślubnej przy końcowej sesji łezka w oku się zakręciła ..  zresztą nie tylko jemu 🙈

 Przez te trzy miesiące odkryłam w Emilce bardzo mądra, kochaną, wartościową, zdeterminowaną, grzeczną dziewczynę. Widząc tą transformację jaką przeszła wiem, że to co robimy jest słuszne. Jest moją motywacja i energia do działania 😍 Emilko Dziękuje !!!

P.S Emilka poprosiła mnie o specjalne podziękowania dla jej mamy która przyczyniła się do ukończenia projektu przez Emilkę, wspierając ją i pomagając każdego dnia. 

Mamo bardzo Cię Kocham i dziękuję !

 

27 thoughts on “Przygotowania do ślubu pełną parą ! Efekty końcowe projektu Wedding Weight Loss 💒

  1. Katarzyna Iwaniak says:

    Emilko, wielkie gratulacje dla Ciebie za olbrzymia chec zmiany, za odwage i konsekwencje. Brawo. Wygladasz przepieknie 🙂 Mialam ciarki na calym ciele czytajac ten wpis. Piekna historia, ktora na pewno bedzie olbrzymia inspiracja dla wielu panien mlodych. Oczywiscie nic nie wydarzyloby sie gdyby nie wspaniala trenerka personalna 🙂 Brawo Kasiu. Kolejny raz udowadniasz, ze pod Twoja opieka dzieja sie cuda 🙂

  2. Zafascynowana sukcesem says:

    Swietnie sie czyta o takim sukcesie dajecie przyklad ze warto walczyc o siebie a wizerunek zewnetrzy czyni cuda wewnatrz kazdej z nas dodaje odwagi i checi do zycia Pani Emilio oby nigdy nie braklo Pani wiary w siebie wyglada Pani zjawiskowo i w takim czasie uczynic tak wiele ja chyle czola !!!

  3. Marta says:

    Ojejciu ja też za 3 miesiace mam ostateczne ściągnięcie miary do sukni ślubnej .. oddałabym wszystko zeby tak wyglądać 🙁 proszę o rade co Pani robiła zeby nie zrezygnowac z tego wszystkiego ;d u mnie jest problem z silna wola ;(

  4. Natalia says:

    super metamorfoza 🙂 Gratulacje 🙂 Ja trenuje z moim ukochanym na siłowni i motywujemy się wzajemnie 🙂 super sprawa polecam każdemu.
    Największy problem mam z tym co jesc i jak jesc. Ile i kiedy, co mogę a czego powinnam unikac. Można prosić o jakas pomoc ? 🙂

  5. Nika1688 says:

    Super. Wielkie gratulacje dziewczyny. Jestem w szoku że to tylko trzy miesiące i taki efekt.. Szkoda że mi brakuje takiego kopa, bo jak widać można dojść do ładu z własnym ciałem. Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję.

  6. Martyna says:

    Super metamorfoza, jestem pełna zachwytu i też bym chciała, aby zajął się mną ktoś kto wie co robi i komu mogę zaufać, bo we wrześniu 2018 mam ślub a z wagą stoję w miejscu i ciężko coś zrzucić 🙁

  7. Kasia says:

    Wow! Super! Wielkie gratulacje dla całego towarzystwa, bo to Wasz wspólny sukces!
    Sama szukam „motywacji” przed ślubem i chyba ją znalazłam…
    Pokazaliście mi – Da się?! Jasne, że się da się!!!
    Buziaki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *